Apel o pomoc - Mały Kuba walczy z białaczką i szuka rodziny
02.12.2009.
Mały Kuba swoje piąte urodziny obchodził we wrocławskiej klinice onkologii. Dziecko przeszło już najcięższy etap leczenia i mogłoby więcej czasu spędzać w domu. Ale nadal jest w szpitalu, bo domu po prostu nie ma - sąd odebrał jego matce prawa rodzicielskie.


Mały Kuba swoje piąte urodziny obchodził we wrocławskiej klinice onkologii. Dziecko przeszło już najcięższy etap leczenia i mogłoby więcej czasu spędzać w domu. Ale nadal jest w szpitalu, bo domu po prostu nie ma - sąd odebrał jego matce prawa rodzicielskie.
Lekarze i pielęgniarki zajmują się chłopcem jak mogą. Rodzice, którzy odwiedzają własne dzieci we wrocławskiej klinice, chętnie bawią się z malcem. To jednak za mało, aby Kuba miał normalne życie.

Trwają poszukiwania rodziny, która zechce adoptować chorego malucha.

Najgorsze już za nim?

Kuba trafił do szpitala w sierpniu. Lekarze zdiagnozowali u niego ostrą białaczkę limfoblastyczną. Chłopiec nie jest jeszcze w pełni zdrowy, ale najtrudniejsza część leczenia jest już za nim.

- Przeszedł już najgorszy etap leczenia, ten najbardziej intensywny, i każde inne dziecko, które ma swoich rodziców, już by było w domu - mówi prof. Alicja Chybicka, kierownik Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej we Wrocławiu. Ale domu chłopiec nie ma.

Matka bez praw

Dziecko musi zostać w szpitalu, ponieważ w październiku sąd odebrał jego matce władzę rodzicielską. - Opieka była wykonywana w taki sposób, który zagrażał też życiu i zdrowiu dzieci, które przebywały w tej rodzinie, nie chciałbym oceniać, ale fakty są takie, że jedno dziecko uległo zaczadzeniu, pozostałe są w placówkach opiekuńczych - opisuje sytuację rodzinną Kuby i siedmiorga jego rodzeństwa Sylwester Pajęcki z Ośrodka Adopcyjnego we Wrocławiu.

Szpital wybawieniem? Lepsza rodzina

Chłopiec w szpitalu w końcu spotkał się z opieką, jakiej brakowało mu w rodzinnym domu. - Zaczął się bardzo rozwijać od momentu kiedy trafił do szpitala, bo był dzieckiem wyraźnie zaniedbanym, zrobił niesamowity postęp w mowie - ocenia dr Elżbieta Grażyńska, która pracuje w klinice hematologii i onkologii. Na dodatek jego stan zdrowia wyraźnie się poprawia.

Ale szpital to nie jest prawdziwy dom, a tego najbardziej chłopcu brakuje. - Każdy potrzebuje kogoś kto go kocha, kto o niego zadba, kto go w ciężkiej chwili przytuli, powie "słuchaj będzie wszystko dobrze". Tutaj nie ma wątpliwości, że Kubie brakuje takiej jednej osoby, która byłaby dla niego wsparciem - mówi o potrzebach dziecka Joanna Czajkowska, psycholog i prawny opiekun Kuby.

- Trzeba mu kogoś, kto będzie sadzał go na kolanach, poświęci swój czas, kto będzie go kochał - dodaje prof. Chybicka.

Zgłoś się jeżeli nie jest Ci obcy los dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej.

Ośrodek Adopcyjno - Opiekuńczy
ul. Młodych Techników 58 53-645 Wrocław
Sekretariat: 071/ 359 28 92 / tel./ fax. / , 071/ 359 28 95, 071/ 352 04 21
Adopcje: 071/ 352 04 23
Rodziny zastępcze: 071/ 352 04 26 , 071/ 352 04 25
Pracownicy socjalni: 071/ 352 04 22


za:tvn24/jr//kdj


Dodaj jako ulubiony (0) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie

Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

Zmieniony ( 07.02.2010. )